Słowo   Boże

XIII  NIEDZIELA  ZWYKŁA

2 Krl 4,8–12a.14–16a  • Ps 89 • Rz 6,3–4.8–11 • Mt 10,37–42

 

Przyjąć – ten wyraz najczęściej pada w dzisiejszej liturgii Słowo – to tylko z pozoru łatwa czynność. To coś więcej niż akceptacja, tolerancja czy zawarcie znajomości.

Gdy kobieta przyjmowała Elizeusza do swojego domu (pierwsze czytanie), miała przygotowany pokój, zarezerwowaną przestrzeń właśnie dla niego. Przyjąć potrzebującego, to znaleźć dla niego konkretne miejsce i czas, zaangażować się w pomoc.

Ciekawe, że właśnie taką drogą, drogą przyjęcia, Bóg może wkroczyć w życie człowieka. „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje” (czytamy w Ewangelii). 

A KIM jest TEN, kogo przyjmuję, mogę rozpoznać dopiero wtedy, gdy go przyjmę. Dopóki będzie na zewnątrz, na zewnątrz mojego domu, nie będę wiedział, kim ON jest. Nie będę wiedział KIM jest BÓG.

A wtedy zacznie się przedziwna historia Bożego prowadzenia, Jezusowa „nagroda proroka”